Dwubramkowe zwycięstwo odniósł na boisku w Koźminie Wielkopolskim zespół LKS-u Ślesin. Lider IV ligi grupy południowej zadał dwa skuteczne ciosy, po których popularne Orzełki już się nie podniosły. Niezwykle ważny mecz dla koźmińskiego teamu w kontekście walki o utrzymanie odbędzie się za tydzień, kiedy to Biały Orzeł zmierzy się z ostatnim w tabeli LKS-em Gołuchów.
Wynik spotkania z liderem mieli szansę otworzyć miejscowi, tyle że sytuacji sam na sam z bramkarzem nie wykorzystał Bartłomiej Ziembiński. Zemściło się to w 37. minucie. Po długim podaniu pojedynek główkowy w środku pola przegrał Dawid Guźniczak. Kiedy wszyscy spodziewali się, że sędzia odgwiżdże faul na zawodniku Orzełków, futbolówkę przejął Paweł Błaszczak. Gracz LKS-u pomknął w stronę bramki i mocny strzałem pokonał Sebastiana Kmiecika.
Przyjezdni podwyższyli prowadzenie kwadrans po przerwie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z piłką minął się Kmiecik. Na piątym metrze czyhał Jakub Woźniak i głową skierował piłkę do siatki.
(GRZELO)
Biały Orzeł Koźmin Wlkp. – LKS Ślesin 0:2 (0:1)
BRAMKI: 0:1 – Paweł Błaszczak (37′), 0:2 – Jakub Woźniak (61′ głową)
BIAŁY ORZEŁ: Kmiecik – Kubiak, Wawrocki, Kaczmarek – Walczak, Kryś (65′ Gałczyński), Guźniczak, Małecki (84′ Kaźmierczak), Oleśków (70′ Kamiński) – Ziembiński, Stefaniak

